0
Twój Koszyk
Pusty koszyk

Cześć kochana, jestem Dongmei i pochodzę z Azji. Co Azjatka robi w Polsce? O tym troszkę dalej.

Dongmei oznacza kwiat wiśni kwitnący w zimie, to już chyba wiesz skąd się wzięło logo 🙂 Przygodę z naturalnymi kosmetykami zaczęłam już za czasów dzieciństwa obserwując uważnie swoją babcię. Ona dla naszej rodziny przygotowywała ziołowe leki i kosmetyki (np. do włosów). Babcia miała swój ogród z ziołami, a po niektóre zioła chodziła nawet w góry czy do lasu. Wiele wiedziała o tym co robi, a ja zawsze lubiłam za nią podążać. W Chinach mamy powiedzenie „身体发肤,受之父母”, co po polsku znaczy „ciało, skórę i włosy otrzymałam od rodziców, muszę o nie dbać” i chyba babcia brała to sobie bardzo mocno do serca.

Ona zawsze zbierała zioła, owoce i warzywa, później z nich przyrządzała różne naturalne kosmetyki i leki. Pamiętam, kiedy byłam dzieckiem, zawsze ją prosiłam, aby mnie uczyła co z czym się łączy i jaki ma to wpływ na zdrowie. Wraz z biegiem czasu, uczyłam się od niej coraz więcej i sama próbowałam używać mojej wiedzy o chińskim ziołolecznictwie. W ten sposób doskonale nauczyłam się jakie zioła są dobre dla skóry głowy i włosów. Zawsze będę pamiętać to, że babcia miała czarne, długie i mocne włosy niezależnie od swojego wieku. A że moją pasją właśnie okazały się włosy i ich naturalna pielęgnacja to dużo czasu spędzałam na badaniu różnych ziół i olejów.

A jak to się stało, że trafiłam do Polski? Ano właśnie… wszystko przez facetów 🙂

Mieszkając w Pekinie, poznałam tam swojego przyszłego męża Michała. Michał oczywiście jest z Polski. Michał umiał mówić po chińsku, a ja po polsku wtedy ani jednego słowa. I o dziwo, mimo różnic kulturowych bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Do Polski przyjeżdżałam wiele razy i bardzo mi się tutaj podobało, ludzie byli cudowni, miejsca piękne, tylko ten język był taki dziwny i trudny…

Po jakimś czasie dowiedziałam się, że mama Michała interesuje się zdrowym odżywianiem i ziołami. Byłam w szoku, bo miałam fajny temat do rozmowy z moją teściową, super, pomyślałam. A co ciekawe, Michał również lubił słuchać i czytać o zdrowej pielęgnacji (trochę przeze mnie i jego mamę :P) Pewnego dnia postanowiliśmy, że chcemy wrócić do Polski. Po przyjeździe nie mogłam znaleźć dobrych kosmetyków do włosów. Rozdwajały mi się końcówki, więcej mi ich wypadało, a czasami nawet miałam suche – co było dziwne, bo zwykle nie mam problemów z suchymi włosami.

Wtedy postanowiłam, że wrócę do tego co przekazywała mi babcia. Zaczęłam robić kosmetyki z polskich ziół, gdyż nie udało mi się znaleźć tutaj chińskich. Byłam zaskoczona – polskie zioła cudownie działały. Michał pomagał mi w zrozumieniu polskich i europejskich książek z zakresu ziołolecznictwa a także w wyborze odpowiednich ziół i olei, aby tworzyć skutecznie i naturalne kosmetyki do pielęgnacji włosów. Po wielu miesiącach długich i żmudnych prób w naszym domowym laboratorium udało nam się wypracować doskonałe receptury. W końcu miałam swoje ulubione kosmetyki. Wiele osób chwaliło moje włosy i pytało co robię, że są takie ładne i zadbane, jakich kosmetyków używam? Wtedy zaczęłam robić szampony i odżywki również dla przyjaciół i rodziny. I tak to się zaczęło.

Pomogłam wielu osobom uzyskać piękne, zdrowe i cudownie wyglądające włosy. Każdy chwalił moje kosmetyki. Wtedy wraz z mężem postanowiliśmy, że może to już czas, aby stworzyć nową, naturalną i skuteczną markę kosmetyczną dostępną dla wszystkich. I tym właśnie sposobem, stworzyliśmy zdrowe i naturalne kosmetyki właśnie dla Ciebie!